
Prezentujemy prace, które wpłynęły na konkurs biblioteki szkolnej na temat: ” Nasze odczucie i wrażenia z kwaranntany w czasie pandemii”.
Bez tytułu – Sandra WoźniakOtchłań samotności, Ten ból gdy tęsknisz, Ta klatka ogranicza bliskość i uczucia którymi darzysz najbliższych. „Co jeżeli zdążyli o mnie zapomnieć?” Bez zwłoki spoglądasz na ekran telefonu, ten jest tuż przed Tobą, Odkładasz szybko kawę, I znak ten sprawia, że tracisz wiarę, „Nie dam rady.. Nie wstanę..”, Od razu wstajesz, jakby głaz był tak lekki! Oni wszyscy stoją w progu, patrzą Ci w oczy, z ciepłymi uśmiechami na twarzach, Bo to właśnie T(r)wa Kwarantanna. |
![]() |
„Koronatanna” – Marcel Szymański, kl. VIIWszyscy w domach zamknięci siedzą, |
![]() |
„Oda do Korony” – Nicole Czyżewska dos AnjosO Korono! Tak chętnie bym wyszła, Ludzie! Rozmiecie?! O Korono! |
![]() |
„Mój czas pandemii” – Janina Kufen, V SP
Zaczęło się tym, że ogłoszono pandemię. Cieszyłam się, ponieważ nie musiałam iść do szkoły i mogłam się wreszcie wyspać, ale okazało się, że to nie jest takie fajne żyć w pandemii. W domu jestem z moją siostrą. Na początku było fajnie i się razem bawiłyśmy, ale niestety często się kończyło kłótnią. I jak mama wraca z pracy, i się dowiaduje, co się stało, też jest zła. Jak mamy nie ma w domu, to często dzwonimy do babci z Polski i jej gramy na flecie lub pianinie przez telefon, ponieważ ona się na tym zna i lubi, jak jej gramy. Też opowiadamy jej, jak jest w Niemczech. Prace domowe z niemieckiej szkoły dostajemy na tydzień, a z polskiej szkoły dostajemy je przez WhatsApp. Jeszcze nie miałam trudności z pracami domowymi. Przeciwnie, nawet są całkiem łatwe i mam więcej czasu do bawienia się. Ale zauważyłam, że każdy coś miał do zrobienia i nikt nie miał czasu się ze mną bawić. Na przykład moja siostra nie jest tak szybka z pracami domowymi i potrzebuje więcej czasu, aby je zrobić. Po paru tygodniach znudziło mi się to tylko siedzenie w domu, więc przeczytałam trzy książki z języka polskiego: ,,W pustyni i w puszczy”, ,,Detektyw Pozytywka” i ,,Patka i Pepe”. Zaczęłam wyszywać krzyżykami. Mama nauczyła mnie grać w kanastę. To taka gra w karty. I od czasu do czasu gram wieczorami w nią z mamą. Z tatą zbudowałam budę dla kotów. Ma białe ściany, zielony dach i brązowe kanty. Do środka włożyłam kocyk, miskę, specjalne poduszki dla kotów i zabawki z zapachem kociej mięty. Nauczyłam się nawet robić sama maskę z serwetki. To jest bardzo łatwe. Jest potrzebna tylko chusteczka, zszywacz i gumka. Ne wolno wychodzić na dwór, a jeśli już to tylko z maskami na twarzy na zakupy albo do pracy. Nie można spotkać się z koleżankami. W niedzielę na mszę musimy się zameldować, żeby w ogóle wejść do kościoła, a nawet wtedy nie zawsze możemy iść w niedzielę do kościoła, tylko w soboty. Nie było pierwszej Komunii Św. mojej siostry. Zauważyłam też, że ta pandemia wywołuje kłótnie i smutek, ale też rozleniwia. W naszym domu już nie ma prawie nigdzie miejsca, gdzie można pobyć samemu. Ta pandemia nas wszystkich męczy. W telewizji jest dużo złych, ale i dobrych informacji, na przykład te wszystkie akcje pomocy ludziom. Czy to nie jest wspaniałe, że ludzie sobie nawzajem pomagają? Nie wszystko mogę zrozumieć. Wiem jednak, że nigdy całkiem się nie pozbędziemy tego wirusa, ale możemy sobie nawzajem pomagać. I to jest dobre. Bardzo bym chciała, żeby ta pandemia już osłabła, żebyśmy mogli wreszcie się spotkać, porozmawiać i pobawić się.
„Nadzieja” – Maria Iwan, 18 latO Nadziejo! Lecz teraz kiedy są w potrzebie, |
„Oda do nadziei” – Daniel Iwan, klasa VIIITy, która dopuściłaś się umrzeć w wielu sercach ludzi, W czasach smutku, troski, rozpaczy A gdy pójdziemy pokornie jak baranki, Podnieś z rozmachem nasze głowy do góry |







